Wygrany w pięciu setach sparing ze Skrą Bełchatów.
| Aktualności - Klubowe |

Tytan AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 3:2 (23:25, 20:25, 25:13, 25:16, 15:12)
Tytan AZS Częstochowa w sparingu przegrywał już 0:2 z PGE Skrą Bełchatów, ale po zimnym prysznicu Akademicy obudzili się i ostatecznie pokonali mistrza Polski 3:2. Spotkanie zostało rozegrane w Olsztynie koło Częstochowy. Na uwagę zasługuje m.in. fakt, że AZS w tym meczu zdobył aż 17 punktów blokiem przy zaledwie 9 blokach Skry Bełchatów.
Początek meczu rozpoczął się od wyrównanej walki obu drużyn. Jednak na pierwszą przerwę techniczną z jednym punktem przewagi schodzili zawodnicy z Bełchatowa (8:7) a to za sprawą asa serwisowego Falasci. Z kolei na drugim czasie sytuacja była odwrotna, bowiem to AZS prowadził jednym oczkiem, dzięki asowi serwisowemu Wojciecha Sobali. W samej końcówce pierwszego seta świetną zagrywką popisał się kapitan gości – Mariusz Wlazły, który zdobył dwa punkty bezpośrednio z zagrywki i tym samym przypieczętował zwycięstwo Skry Bełchatów w partii numer jeden.
Set drugi zdecydowanie lepiej rozpoczęli mistrzowie kraju, którzy prowadzili na przerwach technicznych odpowiednio (8:6) i (16:13), w obu przypadkach ostatni punkt przed czasem zdobywał środkowy Karol Kłos. Biało-zieloni nie złożyli jednak broni i udało im się doprowadzić do remisu (16:16), ale popełnili więcej błędów własnych w końcówce seta. W konsekwencji to podopieczni Jacka Nawrockiego cieszyli się z drugiego wygranego seta (25:20).
Partia trzecia rozpoczęła się z znaczącą zmianą w szeregach Akademików. Na boisku pojawił się Michał Kamiński i Jakub Oczko, którzy zastąpili Bartosza Janeczka i Fabiana Drzyzgę. Natomiast w Skrze Bełchatów Woicki zastąpił Falasce. Zmiana wprowadzona przez trenerów Tytana AZS Częstochowa okazała się strzałem w dziesiątkę, bowiem AZS szybko narzucił rywalowi swój rytm gry i wygrał seta trzeciego 25:13. Był to swego rodzaju siatkarski nokaut. Taki wynik to w dużej mierze zasługa świetnego i skutecznego ataku wspomnianego Kamińskiego oraz dobrej zagrywki m.in. Jakuba Oczko.
Początek seta czwartego nie wskazywał na to, że podopieczni Marka Kardosa i Damiana Dacewicza odniosą zwycięstwo i w tej partii, bowiem bełchatowianie na pierwszej przerwie prowadzili, aż (8:4). Jednak zawodnicy spod Jasnej Góry nie spuścili głów wręcz przeciwnie. Udało im się doprowadzić do remisu (9:9), a potem nawet wyjść na prowadzenie (16:13). Wypracowanej przewagi siatkarze AZS-u nie dali sobie wyrwać z rąk i wygrali seta (25:16) i tym samym wyrównali stan rywalizacji w całym meczu 2:2.
Częstochowianie podbudowani wygranymi dwoma ostatnimi setami wyszli mocno zmotywowani na tie-breaka. Co przełożyło się na mocne ataki Akademików i ich szczelne bloki. Przy zamianie stron AZS prowadził już (8:6). Zawodnicy Tytana AZS Częstochowa taką przewagę utrzymali do samego końca i odnieśli zwycięstwo w piątej partii (15:12), a w całym spotkaniu 3:2. Ostatni punkty zdobył Michał Kamiński posyłając na stronę rywali asa serwisowego.
Tytan AZS Częstochowa – PGE Skra Bełchatów 3:2 (23:25, 20:25, 25:13, 25:16, 15:12)
Tytan AZS Częstochowa: Gierczyński (13), Murek (8), Drzyzga (2), Janeczek (8), Hunek (12),Sobala (6) Stańczak (libero) oraz Kamiński (19), Oczko (4);
PGE Skra Bełchatów: Wlazły (21), Pliński (12), Kłos (8), Milczarek (11), Cupković (13), Falasca (1), Bąkiewicz (libero) oraz Cedzyński (2), Woicki, Bociek (1).
Poprawiony (poniedziałek, 21 listopada 2011 09:51)
Najnowsze wiadomości
Tabela po rundzie zasadniczej
| Poz. | Drużyna | Punkty | Mecze |
| 1. | SKRA Bełchatów | 46 | (16/2) |
| 2. | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 39 | (13/5) |
| 3. | Asseco Resovia Rzeszów | 38 | (13/5) |
| 4. | Delecta Bydgoszcz | 31 | (11/7) |
| 5. | Jastrzębski Węgiel | 29 | (10/8) |
| 6. | Tytan AZS Częstochowa | 23 | (7/11) |
| 7. | Fart Kielce | 21 | (6/12) |
| 8. | AZS Politechnika Wa-wa | 19 | (6/12) |
| 9. | Indykpol AZS Olsztyn | 13 | (4/14) |
| 10. | Lotos Trefl Gdańsk | 11 | (4/14) |








