Z siatkarskiego nieba do piekła...
| Aktualności - Plus Liga |

...tak najkrócej można opisać to, co działo się w piątkowy wieczór w hali Polonia. Praktycznie wygrany mecz padł łupem drużyny prowadzonej przez Radosława Panasa i to mimo prowadzenia w trzeciej partii 24:18. Głównym sprawcą naszych niepowodzeń okazał się być nasz były zawodnik, Paweł Mikołajczak.
Początek spotkania był bardzo wyrównany a walka toczyła się „punkt za punkt". Jednak po dwóch punktowych blokach gospodarzom udało się odskoczyć rywalowi na dwa oczka. W ekipie gości szwankowało przyjęcie i Żaliński, i Wierzbowski nie mogli poradzić sobie z ciężką zagrywką podopiecznych trenera Karodsa. Odbiło się to na wyniku, bo przewaga Akademików z Częstochowy wzrosła do pięciu punktów. W końcówce podopieczni trenera Panasa popełnili kilka prostych błędów, co jeszcze bardziej zwiększyło przewagę gospodarzy. Seta mocnym atakiem z prawego skrzydła zakończył Bartosz Janeczek.
Początek drugiej partii należał do gości, którzy już na początku seta wypracowali sobie trzypunktową przewagę. Jednak po pierwszej przerwie technicznej gospodarze ruszyli do odrabiania strat. W polu zagrywki kapitalną robotę wykonywał Drzyzga, który swoim serwisem rozstrzelał przyjmujących z Warszawy, co poskutkowało tym, że to gospodarze wyszli na minimalne prowadzenie. Przy drugiej przerwie technicznej podopieczni Marka Kardosa prowadzili już dwoma punktami. Po przerwie goście popełnili dwa błędy i przewaga wzrosła do czterech punktów. Akademikom z Częstochowy bardzo dobrze „siedziała" zagrywka. Również szczęście było po stronie gospodarzy, ale „jak idzie to idzie". Drugi set zakończył się autową zagrywką Żalińskiego.
Set numer trzy od samego początku toczył się pod dyktando gospodarzy, którzy już w pierwszej fazie seta wypracowali sobie kilku punktową przewagę. W dalszym ciągu częstochowianie kapitalnie prezentowali się w zagrywce, którą rozbijali przyjmujących gości. Po błędzie w ataku Murka i skutecznym ataku Jakopina przewaga gospodarzy stopniała do dwóch punktów. Jednak gospodarze szybko powrócili do wyższego prowadzenia. W końcówce seta przy stanie 24:18 w polu zagrywki pojawił się Paweł Mikołajczak i w hali Polonia mieliśmy małe „deja vu" ze spotkania z Treflem. Z dużej przewagi nie zostało nic, a goście odżyli. I dokonali czegoś nieprawdopodobnego wygrali seta przegrywając w nim już 18-24.
Czwarty set rozpoczął się z bohaterem warszawiaków w wyjściowej szóstce. Spotkanie zmieniło się jak w kalejdoskopie. Teraz to gościom wychodziło wszystko a gospodarze, podłamani historyczną porażką w trzeciej partii nie byli w stanie wrócić do swojej dobrej gry. Można było odnieść wrażenie, że na boisku jest inna drużyna niż z dwóch pierwszych partii. A podopieczni trenera Radosława Panasa grali jak w transie, czego się nie dotknęli zamieniali w punkt. Trener Kardos zmieniał, wracał, prosił o czasy jednak nic nie pomagało. Gra akademików posypała się jak domek z kart, co skrzętnie wykorzystali goście. Czwarty set zakończył się zepsutą zagrywką Wiśniewskiego.
Początek tie-breaka dobrze zwiastował dla gospodarzy, którzy wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Jednak nie trwało to zbyt długo, w polu zagrywki pojawił się Żaliński i swoją zagrywką pocelował libero Tytana AZS i tym samym wyprowadził swoją ekipę na prowadzenie. Podopieczni trenera Panasa wyprawiali cuda! Bronili nieprawdopodobne piłki, po czym blokowali atak gospodarzy. Ich gra nakręcała się, a częstochowianie byli nieobecni na boisku, popełniali szkolne błędy. A goście wykorzystali to w 100% i wygrali całe spotkanie 2:3.
Tytan AZS Częstochowa – AZS Politechnika Warszawska ( 25:18, 25:19, 25:27, 17:25, 9:15)
Tytan AZS Częstochowa: Drzyzga, Gierczyński, Wiśniewski, Janeczek, Murek, Sobala, Stańczak (L) Kamiński, Hunek, Oczko
AZS Politechnika Warszawska: Steuerwald, Żaliński, Nowak, Szymański, Wierzbowski, Kreek, Wojtaszek (L) Jakopin, Zajder, Mikołajczak
Najnowsze wiadomości
Tabela po rundzie zasadniczej
| Poz. | Drużyna | Punkty | Mecze |
| 1. | SKRA Bełchatów | 46 | (16/2) |
| 2. | ZAKSA Kędzierzyn-Koźle | 39 | (13/5) |
| 3. | Asseco Resovia Rzeszów | 38 | (13/5) |
| 4. | Delecta Bydgoszcz | 31 | (11/7) |
| 5. | Jastrzębski Węgiel | 29 | (10/8) |
| 6. | Tytan AZS Częstochowa | 23 | (7/11) |
| 7. | Fart Kielce | 21 | (6/12) |
| 8. | AZS Politechnika Wa-wa | 19 | (6/12) |
| 9. | Indykpol AZS Olsztyn | 13 | (4/14) |
| 10. | Lotos Trefl Gdańsk | 11 | (4/14) |








