AZS Częstochowa - oficjalna strona klubu
AZS Częstochowa
 
Reklama





AZS Częstochowa on Facebook
Najbliższy mecz: I kolejka Plus Ligi: AZS Częstochowa - Delecta Bydgoszcz już za:  (23.10.2010 r. godz. 17:00)

Jastrzębianie zbyt silni na trapioną kontuzjami Częstochowę


Trener częstochowskich akademików nie miał dziś zbyt dużego pola manewru, jesli chodzi o zmiany. Do dyspozycji podczas dzisiejszego spotkania z Jastrzębskim Węglem miał tylko dziewieciu graczy, gdyż Bartosza Janeczka, Fabiana Drzyzgę i Łukasza Wiśniewskiego trapią kontuzje. To wszystko spowodowało, że gospodarze dzisiejszego pojedynku w dość łatwy sposób zapisali sobie kolejne 3 punkty.

 



Już na samym początku dzisiejszego spotkania gospodarze postawili na mocną zagrywkę. Benjamin Hardy i jego koledzy serwowali na tyle skutecznie, że częstochowianie mieli spore problemy z przyjęciem zagrywki, a co za tym idzie, skuteczność w ataku nie była imponująca. Wszystko to sprawiło, że podopieczni Roberto Santilliiego na pierwszą przerwę techniczną schodzili z trzypunktową przewagą. Niestety taki obraz gry utrzymywał się do końca pierwszego seta. Niski procent pierwszego ataku i przede wszystkim słaba skuteczność w kontrach była skrzętnie wykorzystywana przez graczy w biało-pomarańczowych koszulkach. W końcówce tej odsłony grę próbowali ciągnąć Paweł Mikołajczak oraz Piotr Łuka, jednak kilka ich skutecznych ataków nic nie zmieniło, a gospodarze cały czas grali swoje i spokojnie wygrali tego seta 25:16.


Druga partia tego spotkania była z goła odmienna od premierowej. Pierwsze akcje pokazały, że częstochowianie otrząsnęli się z wysokiej przegranej. Obie drużyny prowadziły grę punkt za punkt. Jastrzębianie od stanu 6:6 włączyli drugi bieg, przez co szybko zdołali odskoczyć przyjezdnym na 5 punktów (12:7), w tym czasie na zagrywce pojawił się Piotrek Łuka i w głównej mierze dzięki jego zasługom, częstochowianie zdobyli cztery punkty z rzędu. Jednak tak naprawdę dopiero w samej końcówce "biało-zieloni" dogonili rywali. Przy stanie 22:21, Paweł Abramov zaatakował bezpośrednio w antenkę, przez co kto wygra tę odsłonę meczu zadecydowała końcówka. Niestety to gospodarze zagrali ją z zimniejszą krwią. Mimo, że to przyjezdni mieli więcej okazji do tego, by doprowadzić do remisu w setach, nie umieli wykorzystać tego, a wszystko zakończył Paweł Mikołajczak, atakiem w antenkę.


Początek trzeciego seta bardzo przypominał ten z drugiego. Twarda gra z obu stron sprawiła, iż żadna z drużyn długo nie potrafiła odskoczyć na kilka punktów. Gdy na tablicy świetlnej widniał wynik 9:9, trener Grzegorz Wagner zdecydował się wziąć czas, chwilę później skutecznym atakiem popisał się Paweł Mikołajczak, a Marek Kardos dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki. Od tego momentu, to gospodarze zaczęli mieć problemy z przyjęciem zagrywki, co spowodowało jeszcze większą przewagę drużyny Domex Tytan AZS. Pierwsza piłka setowa była przy stanie 20:24, wszyscy zgromadzeni w hali byli już myślami przy czwartej partii. Wszyscy, oprócz Pawła Abramova, który w tym czasie pojawił się w polu zagrywki i nie schodził z niego aż do... 24:24, mimo że gospodarze mieli szansę na kolejny punkt. Na szczęście spokojem wykazał się słowacki rozgrywający, Marek Kardos, który skutecznie przepchnął piłkę po bloku Bena Hardego, chwilę później Andrzej Wrona posłał serwis po taśmie, na tyle skutecznie, że gospodarze nie mogli sobie poradzić z przebiciem piłki na drugą stronę siatki, przez co częstochowianie mogli się cieszyć z wygranego seta.


Niestety, jak się później okazało, był to jedyny wygrany set przez podopiecznych Grzegorza Wagnera. Wróciły stare błędy, czyli słabsze przyjęcie oraz niższa skuteczność w ataku. Paweł Mikołajczak raz, po raz nie mógł skutecznie zakończyć swoich ataków. Jedynie Piotrek Łuka próbował zrobić wszystko, by jeszcze nawiązać walkę z rywalem. Jednak jego determinacja niewiele pomogła. Przy stanie 22:18 dwa razy na blok nadział się Krzysztof Wierzbowski po czym było już jasne, że częstochowianie z Jastrzębia nie wywiozą ani jednego punktu. Kropkę nad "i" postawił skutecznym atakiem MVP tego spotkania, Paweł Abramov.


KS Jastrzębski Węgiel - Domex Tytan AZS Częstochowa 3:1 (25:16, 28:26, 25:27, 25:19)


Składy:


Jastrzębski Węgiel: Nowik (7 punktów), Łomacz (4), Abramov (11), Yudin (16), Czarnowski (16), Hardy (21), Rusek (libero) oraz Master (1), Novotny, Pęcherz (1);


AZS: Wierzbowski (11), Nowakowski (9), Kardos (4), Mikołajczak (19), Łuka (12), Wrona (8), Zatorski (libero)



Dodał: Damian Trybulec
+ Wersja do druku | Artykuł przeczytano: 965 razy.
<-Wróć
Losowe zdjęcie


Więcej zdjęć...

Z ostatniej chwili


Oprawę taneczną na meczach DOMEX TYTAN AZS Częstochowa zapewnia
z Częstochowy
Sponsorzy
Projekt i wykonanie: AZS Częstochowa Wszelkie prawa zastrzeżone.