AZS Częstochowa - oficjalna strona klubu
AZS Częstochowa
 
Reklama





AZS Częstochowa on Facebook
Najbliższy mecz: I kolejka Plus Ligi: AZS Częstochowa - Delecta Bydgoszcz już za:  (23.10.2010 r. godz. 17:00)

Michal Hrazdira: AZS ma wypracowaną dobrą renomę i markę w Europie


Od nadchodzącego sezonu jednym z nowych zawodników w biało – zielonych barwach będzie Michal Hrazdira. 25 letni przyjmujący, który przez ostatnie dwa lata występował we Włoszech w klubach Serie A2. Dla czeskiego przyjmującego gra w lidze polskiej będzie kolejnym życiowym doświadczeniem, a jego rywalizacja o miejsce w składzie zapowiada się niezwykle pasjonująco gdyż musi udowodnić swoją wartość i wyższość nad takimi siatkarskimi wyjadaczami jak Dawid Murek czy Krzysztof Gierczyński. Obecnie nasz nowy nabytek przygotowuje się wraz z kadrą Czech do siatkarskich Mistrzostw Świata, które rozegrane zostaną we Włoszech.

Kiedy i jak rozpoczęła się twoja przygoda z siatkówką?

 

-Kiedy byłem młodym chłopcem bardzo lubiłem sport. Dwa razy w tygodniu wraz z moimi rodzicami grałem w siatkówkę. Później, w wieku gdzieś około 12 lat pokochałem siatkówkę. Siatkówka stała się moją ogromną życiową pasją. Jestem bardzo wdzięczny i szczęśliwy, że tak właśnie się stało i zdecydowałem się na siatkówkę.

 

Jak wygląda dotychczasowy przebieg twojej siatkarskiej kariery?

 

-Moja zawodowa kariera rozpoczęła się w Brnie gdzie grałem przez cztery lata w ekstralidze. To było dla mnie idealne rozwiązanie na start, ponieważ grałem tam cały czas i zebrałem bardzo dużo cennego doświadczenia. W ostatnim roku gry w Brnie zostałem najlepszym atakującym ligi czeskiej. Kolejny sezon to gra w drużynie AOH HotVolleys Wiedeń, ten okres to również kolejne nowe doświadczenia i ogrywanie się na parkiecie. Graliśmy wtedy w Lidze Mistrzów, a ja byłem najlepszym atakującym w naszej grupie. Pierwszy rok po za rodzimymi Czechami był dla mnie udany, nowe doświadczenia, radzenie sobie z presją i stresem, dobre mecze i co najważniejsze znakomici zawodnicy u mojego boku. Następnie grałem we Włoszech w drużynie Bassano del Grappa. Najprawdopodobniej był to najbardziej udany sezon w mojej karierze, głównie z tego powodu że awansowaliśmy do A1. Miałem tam wielu znakomitych i bliskich kolegów w drużynie, byliśmy zgraną paczką. Ostatni sezon grałem w Edillesse Cavriago.

 

Możesz powiedzieć trochę więcej odnośnie ostatniego sezonu w Cavriago?

 

-Dla mnie był to dobry sezon. Dostawałem w ataku bardzo dużo piłek, grałem na wysokim poziomie. Jednak w zespole mieliśmy problemy z atakującym przez połowę sezonu. Kiedy drużyna ma tylko jednego głównego atakującego to nie jest zbyt dobrze. W momencie kiedy atakujący zaczął grać , rezultaty od razu były lepsze. W tym minionym sezonie czułem się na prawdę dobrze. Rozgrywający zaufał mi, a to jest bardzo ważne. Mieliśmy wiele ciekawych zagrań i ważnych skończonych piłek. Ustabilizowałem się w przyjęciu. To był dla mnie bez dwóch zdań dobry rok.

 

Największe atuty i wady Michala Hrazdiry podczas gry?

 

-Moim największym atutem jest i najprawdopodobniej będzie atak. Gram zawsze z ogromnym zaangażowaniem, wkładam całe serce w grę i chcę za każdym razem zostawić część samego siebie na parkiecie. Moją słabszą stroną jest przyjęcie, ale w minionym sezonie zrobiłem w tym elemencie duże postępy, ciężka i mozolna praca opłaciła się. W tej chwili przyjęcie mam dobre.

 

Dlaczego zdecydowałeś się na zmianę siatkarskiego klimatu i wybrałeś Polskę?

 

-Po pierwsze liga polska stoi na bardzo dobrym i wysokim poziomie. Drużyna narodowa to mistrzowie Europy. Słyszałem od znajomych, że siatkówka w waszym kraju jest bardzo popularna. Każdy zawodnik chce grać przed znakomitą i liczną publicznością, to jest kwintesencja siatkówki. Drugi powód to taki, że chciałem grać w dobrym klubie i osiągać znakomite wyniki. AZS ma wypracowaną dobrą renomę i markę w Europie. Jest to klub o ustabilizowanej pozycji, który może mi wiele dać. Mam nadzieję, że ja swoją osobą też wniosę dużo do klubu i osiągnę z nim satysfakcjonujące wszystkich rezultaty.

 

Co w ogóle wiesz o swoim nowym klubie?

 

-Rozmawiałem już z trenerem, znam go trochę, stanęliśmy po przeciwnych stronach siatki w jednym z turniejów. Marek Kardos grał również z moimi kolegami. Tak jak mówiłem Częstochowa to klub z ogromnymi tradycjami i kompetentnymi ludźmi wokół klubu. Oni chcą zrobić dobry wynik i do tego dążą. To jest wszystko co powinienem wiedzieć, to jest droga którą zmierzam – osiąganie nowych sukcesów.

 

Jak aktualnie spędzasz wakacje?

 

-Nie lubię się nudzić. Staram się zawszę być w ruchu. Spędzam dużo czasu na siłowni, czasami również trenuję na hali w moim byłym klubie z Brna. W Brnie mieszkam na co dzień, mam tam wielu dobrych przyjaciół. Moimi wakacjami automatycznie są przygotowania do kolejnego sezonu. Rozpocząłem przygotowania z kadrą narodową do Mistrzostw Świata we Włoszech. Moim celem jest gra w tych mistrzostwach! Obecnie trenuje nas 16, trener wybierze 13, a ja mam ogromne szanse żeby znaleźć się w tym gronie.

 

W Częstochowie będzie grało dwóch doświadczonych zawodników Dawid Murek i Krzysztof Gierczyński, to legendy naszego klubu. Przychodzisz do AZS – u z zamiarem gry w szóstce ? Wygryzienie Murka bądź Gierczyńskiego ze składu będzie trudnym zadaniem. Dasz radę?

 

-Każdy zawodnik chce grać jak najwięcej. Widziałem Dawida i grałem przeciwko niemu na jednym z turniejów. Jest bardzo dobrym i doświadczonym zawodnikiem. Nie znam Krzysztofa Gierczyńskiego, ale słyszałem że jest bardzo dobrym siatkarzem. To zawsze jest decyzja trenera, kto będzie grał w meczu. Będziemy mieli wiele pojedynków i okazji do tego, żeby pokazać się na parkiecie. Bardzo ważne jest, żeby w drużynie było więcej niż sześciu dobrych zawodników. Cele całej drużyny są dla mnie dużo ważniejsze, niż ewentualne indywidualne założenia. Oni będą dla mnie przyjaciółmi, nie wrogami. Będą znakomitym powodem do motywacji, ciężkiego treningu i na pewno u ich boku stanę się lepszym zawodnikiem.

 

Jak ocenisz poziom ligi polskiej?

 

Nie mogę powiedzieć nic konkretnego odnośnie poziomu rozgrywek. Grałem w Polsce tylko jeden turniej i było to trzy lata temu. Jednak jak słyszałem poziom jest wysoki. Może nie aż tak wysoki jak w Serie A1, ponieważ tam jest dziesięć drużyn grających na takim samym wyrównanym poziomie. W serie A2 jest podobnie. Jednak jestem przekonany, że jakościowo będzie zdecydowanie lepiej niż we włoskiej Serie A2, z wielkim optymizmem i zaangażowaniem patrzę na perspektywę gry w AZS – ie i lidze polskiej.

 

*Jacek Tolewski – Tygodnik Poniedziałek Extra



Dodał: Jacek Tolewski
+ Wersja do druku | Artykuł przeczytano: 1427 razy.
<-Wróć
Losowe zdjęcie


Więcej zdjęć...

Z ostatniej chwili


Oprawę taneczną na meczach DOMEX TYTAN AZS Częstochowa zapewnia
z Częstochowy
Sponsorzy
Projekt i wykonanie: AZS Częstochowa Wszelkie prawa zastrzeżone.